print logo

Malawijskie stowarzyszenia użytkowników wody znów odkręcają kurki

 Street News Service 21 December 2019

Lameck Masina donosi o powstaniu nowej sieci lokalnych stowarzyszeń zajmujących się dystrybucją wody w Malawi. Celem sieci jest nie tylko polepszenie zaopatrzenia ludności w wodę na terenie całego kraju, ale również walka z korupcją. (1000 Words) - By Lameck Masina

Share

SNS_New plan brings clean water to Malawi’s slum dwellers2

 The benefits of community-run water associations. Photo: Lameck Masina

Korzyści płynące z ustanowienia lokalnych stowarzyszeń działających na rzecz dystrybucji wody. Zdjęcie: Lameck Masina

W północnej części miasta, Nkolokoti-Kachere znalezienie wody zazwyczaj zajmowało wiele godzin - mówi Gloria Matchowa. Jednak dzisiaj ona i wielu jej podobnych mają dostęp do wody, kiedy tylko zechcą. Zawdzięczają to inicjatywie ogólnokrajowej, która spotkała się z powszechnym uznaniem. Celem inicjatywy było odebranie odpowiedzialności za dystrybucję wody politykom i organizacjom religijnym, a następnie oddanie jej lokalnej społeczności.

Gloria jest jedną z wielu kierowniczek kiosków z wodą. Jej zadaniem jest nadzorowanie dystrybucji wody pitnej, wody do prania i gotowania - niezbędnej do podstawowych czynności codziennych.

Kioski z wodą są prostymi i otwartymi obiektami wyposażonymi w instalację kurków. Kioski od lat są częścią codzienności w Malawi. Lokalna ludność jest zbyt biedna, aby pozwolić sobie w domu na własny kurek z wodą.

Jednak system się zatykał - nie dosłownie z powodu niedrożnych rur, ale z powodu złego zarządu lub całkowitego braku zarządu. Setki kiosków z wodą, którymi teraz zarządza Gloria, niegdyś zostało zamknięte. Upadły, gdyż ich zarządcy nie płacili rachunków za wodę miejscowej spółce wodnej. Nie był to problem braku pieniędzy, ale złego zarządzania i korupcji - mówią ci, którzy od nich zależeli.


Jej lokalna organizacja pod nazwą Blantye Water Board odpowiadała za kilka kiosków, jednak większość prowadzona była przez liderów partyjnych i religijnych. Wielu miejscowych przywódców pieniądze z opłat za wodę wzięło do kieszeni nie płacąc spółkom dostarczającym wodę. Powodowało to częste przerwy w dostawach wody, które pewnie trwałyby latami.

Problem w dużej mierze spowodowany był tym, że wielu z nich mieszkało daleko od kiosków i nie posiadało kwalifikacji moralnych do pracy. Miejscowi mówią, że jakość usług była bardzo zła - często nie przychodzili do pracy wcale, a w kurkach było sucho.

Dla około sześćdziesięciu procent mieszkańców miast w Malawi, którzy zamieszkują obszary nieprzeznaczone na osiedla, kioski z wodą są jedynym źródłem bezpiecznej wody pitnej. Wraz z ich upadkiem nadeszły problemy z zaopatrzeniem w wodę. Mieszkańcy musieli uciekać się do czerpania wody z niechronionych źródeł, takich jak studnie i rzeki. Chwilę później gwałtownie wzrosła zapadalność na choroby związane ze złą jakością wody.

Tylko w okręgu, za który odpowiada Gloria, z powodu niepłacenia rachunków za dostarczanie wody, władze musiały odłączyć wszystkie 236 kiosków należących do Blantyre City Council. - Zamknięcie kiosków było dla nas dużym problemem. Musieliśmy czerpać wodę z kopanych przez nas studni i z rzek, często ryzykując życie, gdyż w wodzie mogły się znajdować niebezpieczne patogeny. Kurki z wodą to u nas rzadkość - mówi Annie Maulidi, mieszkanka pobliskiego powiatu Bangwe.

Maulidi dodaje, że innym problemem jest fakt, że kobiety spóźniają się do pracy, gdyż muszą co rano przemierzać ogromne odległości, aby zdobyć wodę. - Mam szczęście, moim szefem jest też kobieta, która wie, co znaczy problem braku wody. Mężczyzna dawno by mnie zwolnił.

Najnowsze badanie przeprowadzone przez Międzynarodowy Instytut ds. Środowiska i Rozwoju (IIED) - organizację finansowaną przez rząd Szkocji - ukazało, że coraz więcej Malawijczyków pozostaje bez dostępu do bieżącej wody. Jest to wyraźna oznaka świadcząca o tym, że kraj nie spełnia Milenijnych Celów Rozwoju (MDG) w zakresie zaopatrzenia w wodę i usługi sanitarne w obszarach miejskich. Cele zakładają zmniejszenie o połowę liczby ludności bez dostępu do wody i usług sanitarnych przed rokiem 2015.

Jednak wraz z nowym projektem, w którym uczestniczy również Gloria, wszyscy oczekują zmiany na lepsze. Inicjatywa Stowarzyszenia Użytkowników Wody (Water Users Association) ma na celu ponowne otwarcie wszystkich zamkniętych kiosków z wodą w obszarach nieprzeznaczonych do zamieszkania. Pilotażowo program wdrożono w czterech osiedlach: Bangwe, Kachere, Chilomoni i Ndirande. Największe wysiłki widać po stronie Rady miasta Blantyre, Komisji ds. Zaopatrzenia w wodę w Blantyre oraz organizacji pozarządowej Water for People (Woda dla ludzi) - jak dotąd wszystko wygląda obiecująco.

Ludzie mają nadzieję, że ta oficjalnie zarejestrowana spółdzielnia, której zarząd wybierany jest spośród mieszkańców gminy zadba o poczucie współodpowiedzialności.
Chimenya Lackson Grant, która jest doradcą technicznym Komisji mówi - inaczej niż miało to miejsce w przeszłości, gdy kioski były zarządzane przez osoby z nadania politycznego, tym razem zarządzane są przez neutralne Stowarzyszenia Użytkowników Wody. Do ich zadań należy zarządzanie dostępem miejscowej ludności do wody, w tym zbiórka pieniędzy, utrzymanie kiosków, kontakty ze spółkami wodnymi w sprawach płatności i podwyżek opłat eksploatacyjnych.

Stowarzyszenia odpowiadają również za regularne płacenie należnych rachunków za wodę. Wszystkie stowarzyszenia użytkowników wody podjęły zobowiązanie, że bieżące rachunki za wodę będą opłacane równolegle z zaległymi - powiedziała Grant.
W wyniku takich działań widzimy zmniejszenie się zobowiązań - na przykład Stowarzyszenie Nkolokoti -Kachere uporało się ze swoim długiem w ciągu czterech miesięcy.

Przeprowadzenie programu wymaga czasu. Należy przyjrzeć się wszystkim obszarom, w których wystąpiły problemy, a także samym systemom dystrybucji. Często ciśnienie wody jest zbyt niskie. Wówczas w kurkach jest sucho przez trzy, cztery dni w tygodniu. Z tego powodu ludzie nadal są zmuszeni do czerpania zanieczyszczonej wody ze studni i rzek.
Należy spodziewać się problemów z dostawą wody - powiedziała Grant.

Gdy w latach siedemdziesiątych planowaliśmy działania Komisji ds. Zaopatrzenia w wodę w Blantyreno przyjęliśmy, że będziemy źródłem zaopatrzenia w wodę dla 300 000 mieszkańców, podczas gdy w tej chwili nasze potrzeby podwoiły się i zaopatrzenia w wodę oczekuje 700 000 osób.

W celu rozwiązania problemu z niskim ciśnieniem, rząd zatrudnił wykonawcę, który ma przeprowadzić inspekcję pomp i przeprowadzić niezbędne modernizacje. Prace prowadzone są dzięki funduszom Unii Europejskiej oraz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Założono, że do roku 2013 w Malawi woda będzie dostępna bez zakłóceń.

Gloria Matchowa mówi - bez wątpienia widzimy zmiany - woda znów płynie, więcej dowodów mi nie potrzeba. Mamy do niej swobodny dostęp i nie musimy, jak kiedyś, spędzać wielu godzin na poszukiwaniu wody do picia, gotowania czy prania.

- Brak wody przestał być problemem.

© www.streetnewsservice.org

 Other Language Versions

SNS logo
  • Website Design