print logo

Wspieraj to, w co wierzysz

 Street News Service 15 November 2019

Pomimo faktu, że na ziemi jest wystarczająco dużo żywności, aby wykarmić całą ludzkość – nie udało nam się rozwiązać podstawowego problemu: głodu. Organizacja Stop Hunger Now Southern Africa (Zatrzymaj Głód Teraz Afryka Południowa) ma nadzieję to zmienić – jeden posiłek dziennie dla każdego - (976 Words) - By Rebekah Kendal

Share

We wnętrzu kościoła praca wre. Sześćdziesięciu ochotników w czepkach i plastikowych rękawicach wydaje entuzjastyczne okrzyki, gdy osoby wokół stołu, na którym znajdują się suche składniki konkurują ze sobą o to, kto najszybciej ukończy układanie zapakowanej żywności w kartonowym pudle.

Tak wygląda impreza zorganizowana przez Stop Hunger Now, której celem jest pakowanie suchych składników żywności do torebek. Przed wolontariuszami na linii produkcyjnej stoją wiadra suchych składników. Składniki sprawnie pakowane są do osobnych plastikowych woreczków, zgrzewane na gorąco i elegancko pakowane do kartonów.

To wspaniała inicjatywa - mówi Sue-Ellen wolontariuszka, która pakuje zgrabnie zapakowane woreczki do dużego kartonu. Myślisz sobie o tym, co masz, a masz tak dużo. Potem myślisz o tych, którzy nie mają niczego i nie możesz się oprzeć temu, aby im coś oddać. Tutaj nie chodzi o pieniądze - chodzi o poświęcanie własnego czasu.

W ciągu dwóch godzin ochotnicy zapakują do torebek 15 000 posiłków. Każdy posiłek wystarczy do tego, aby nakarmić sześć osób i kosztuje 2 randy (około 70 groszy) i składa się z lizofilowanego mięsa wołowego, suszonych warzyw, ryżu i witamin w proszku. Posiłki, które dzisiaj przygotują wystarczą dla 500 dzieci na jeden posiłek dziennie przez miesiąc.

To dobry początek. Na podstawie danych Instytutu ds. Dzieci Uniwersytetu w Cape Town w Republice Południowej Afryki 3,3 miliona dzieci jest niedożywionych, więc to tylko początek rozwiązania tej kwestii. Problem głodu nie dotyczy wyłącznie RPA. Według danych Światowej Organizacji Żywności ONZ (FAO) 25 000 osób dziennie umiera z głodu i innych przyczyn wywołanych przez głód. Nic dziwnego, że pierwszoplanowym Milenijnym Celem Rozwojowym jest zmniejszenie tej liczby o połowę przed rokiem 2015.

Stop Hunger Now Southern Africa (SHN SA) ma nieco bardziej realistyczne podejście do tego problemu. Według Barry'ego Meya, dyrektora programu, SHN SA chce przygotować 12 milionów posiłków do roku 2015.

Jeśli mielibyśmy zapakować dość żywności dla 3,3 miliona dzieci musielibyśmy zebrać przynajmniej 60 milionów randów miesięcznie tak, aby móc zapakować 30 milionów posiłków miesięcznie - podkreśla skalę problemu Barry Mey. Liczby te zaspokoiłyby wyłącznie głód w RPA - lokomotywę wzrostu gospodarczego całego kontynentu afrykańskiego.

Oczywiście takiego przedsięwzięcia nie da się utrzymać na dłuższą metę i to jeden z powodów, dlaczego SHN SA skupia się wyłącznie na rozwoju przejściowym.  Dlatego właśnie uważamy, że program "przekazywania" bardziej niż program "rozdawania" pomoże utworzyć społeczeństwo, które samo będzie potrafiło się wyżywić.

Nathan Van Niekerk, który jest koordynatorem programu w Western Cape objaśnia różnicę: Model "rozdawania" był modelem stosowanym przez pierwszych misjonarzy, którzy przybyli do Cape Town. Ten model całkowicie uzależnił tych, którzy nie mają niczego od tych, którzy posiadają, aby przetrwać.

Program "przekazywania" natomiast polega na tym, że ci którzy nie mają niczego otrzymują, lecz w zamian muszą coś zrobić. Pozwoli im to zrozumieć zasadę, że gdy skończą się źródła pomocy w dalszym ciągu będą mogli kontynuować swoją pracę. Ta metoda pozwala również zmienić mentalność. Gdy mówimy sobie "mogę tego dokonać" przywracamy sobie godność i niezależność.

W RPA w zamian za żywność beneficjenci tworzą i utrzymują ogrody warzywne. Warzywa wyhodowane w tych ogrodach będą wykorzystywane do produkcji posiłków dystrybuowanych przez SHN SA. Oczywiście SHN SA pomaga tworzyć takie ogrody i szkoli osoby zajmujące się uprawami.

Część posiłków przygotowywanych przez SHN SA przeznaczona jest na pomoc w razie klęsk żywiołowych, jednak głównych celem programu jest żywienie dzieci w szkołach. Taka polityka jest spójna z Milenijnym Celem Rozwojowym polegającym na zapewnieniu powszechnej edukacji w szkołach podstawowych do roku 2015.

Skupiamy się na programach żywienia w szkołach, bo nie da się uczyć głodnych dzieci - mówi Van Niekerk. Kształcenie jest dla nas ważne. Wykształcenie daje ci poczucie godności i wartości - stajesz się potencjalnym pracownikiem.

W RPA narodowy program żywienia w szkołach nie obejmuje dzieci z klas 8 (w wieku powyżej 13 lat). SHN SA ma nadzieję na to, że uda jej się wypełnić tą lukę tak, aby dzieci z biednych domów nie opuszczały szkoły, gdy dojdą do szkoły średniej. Rozwój przejściowy nie kończy się na tych, którzy otrzymują posiłki. SHN SA ma nadzieję, że angażując wolontariuszy z bardziej zasobnych środowisk na każdym etapie programu - od pakowania posiłków do zakładania ogrodów warzywnych - będzie w stanie stworzyć bardziej wyrozumiałe i empatyczne społeczeństwo.

Gabbi Norkett, która zgłosiła się do programu jako wolontariuszka mówi, że najcenniejszym aspektem programu jest to, że zbliża on do siebie osoby sobie zupełnie obce - wyraz twarzy osób, które otrzymują jedzenie również jest bezcenny.

Powstaje wrażenie wewnętrznego spełnienia. Dojrzałam do tego, aby docenić to, co naprawdę istotne - powiedziała Norkett. W zasadzie jestem wdzięczna z to, że mogę przyczynić się do poprawy czyjegoś losu - nawet jeśli to tylko jedna osoba.

Norkett może cieszyć się z poprawy jakości życia nawet tylko osoby, jednak SHN SA ma nieco bardziej ambitne plany. SHN SA powstała w RPA zaledwie na początku tego roku (Stop Hunger Now to NGO o ugruntowanej pozycji w Stanach Zjednoczonych), a jednak ma nadzieję, że wkrótce swoją działalnością obejmie całą Afrykę tak szybko, jak tylko powstaną odpowiednie struktury.

Obecnie SHN SA wysyła żywność pakowaną w RPA do Mozambiku i Zimbabwe głównie za sprawą misjonarzy. W celu osiągnięcia swoich założeń organizacja nie chce polegać wyłącznie na bardzo potrzebnym z drugiej strony sponsoringu korporacji. Chce angażować zwykłych obywateli RPA, którzy wyrażą wolę do tego, aby poświęcali swój czas na to, aby inni nie musieli głodować.

W równym stopniu potrzebujemy zwykłych ludzi jak i korporacji - mówi Van Niekerk. Różnica polega jednak na tym, że zamiast wypisania czeku lub przekazania pieniędzy, a następnie odwrócenia się do problemu plecami, oczekujemy od ludzi zaangażowania się w sprawy społeczności tak, abyśmy razem budowali lepszą przyszłość.

© www.streetnewsservice.org

 Other Language Versions

SNS logo
  • Website Design