print logo

Bycie babcią w Południowej Afryce to nie czas spokojnej starości

 Street News Service 28 February 2019

Babcie w Południowej Afryce są nie do zastąpienia. Z pewnością wszystkie marzą o spokojnej starości, jednak epidemia AIDS przekreśliła te nadzieje dla wielu z nich. Zamiast zasłużonego odpoczynku, są zmuszone po raz kolejny doświadczyć macierzyństwa. Sprawują matczyną opiekę nad swoimi wnukami, których rodzice zmarli z powodu AIDS. (642 Words) - By Elles van Gelder

Share

SNSEU_southafricangrannies_ 1

1. Granny Thandiwe Matzinga together with the three of her grandchildren she takes care of in her shack in a township near Cape Town. She’s one of South Africa’s many grannies who care for their grandchildren. Photo: Elles van Gelder

SNSEU_southafricangrannies_ 2

Granny Nothemba Mdaka in front of her small home in the township Khayelitsha, near Cape Town. She has lost two children to HIV/AIDS and a third one is dying. Mdaka raised five grandchildren and is now raising five great grandchildren. Photo: Elles van Gelder


Photo 1: Thandiwe Matzinga wraz z trojgiem swoich wnucząt, którymi opiekuje się mieszkając w chatce  nieopodal Kapsztadu. Jedna z wielu południowoafrykańskich babć, która opiekuje się swoimi wnukami.

Pomimo obolałych stawów 76-letnia Thandiwe Matzinga żwawo krząta się po  małym zadaszonym falistą blachą domku, który obecnie dzieli ze swoimi trzema wnukami: 15-letnimi bliźniakami oraz 7-letnią dziewczynką, których matki zmarły z powodu AIDS. Matzinga utrzymuje dzieci oraz siebie z dotacji rządowej w wysokości 300 euro miesięcznie. Matzinga wychowała dziewięcioro swoich własnych dzieci, z których trójka zmarła na AIDS. Jest jedną z wielu południowoafrykańskich babć, które opiekują się swoimi wnukami.

Republika Południowej Afryki  została dotkliwie dotknięta pandemią HIV/AIDS. Aż 5,5 miliona ludzi  - około 18% całej populacji - zostało zainfekowanych chorobą. Według szacunków ONZ z 2007 roku, w RPA  żyje 1,4 miliona sierot, które straciły rodziców właśnie z powodu AIDS. Aż 64% z nich wychowywanych jest przez dziadków, zwykle samotne babcie.

Matzinga zasiada w kręgu razem z innymi starszymi kobietami w lokalnym domu kultury niedaleko jej domu, w okręgu Khayelitsha na obrzeżach Kapsztadu.  Rozmawiają w języku xhosa.  Kobiety dzielą się swoimi opowieściami o tym, jak straciły dzieci. Są członkiniami organizacji Grannies Against Poverty and AIDS (GAPA) "Babcie Przeciwko Biedzie i AIDS", która liczy  około 500 członkiń.

Wszystkie te kobiety myślały, że dzieci zajmą się nimi, kiedy będą już w sędziwym wieku, ale role się odwróciły.

- Wiele z tych babć ma do wyżywienia ze swoich emerytur od pięciu do dziesięciu wnucząt -  opowiada Vivienne Budaza, dyrektorka organizacji. - Dzieciaki dosłownie padają  jak muchy- wzdycha.

Babcie spotykają się regularnie w biurach GAPA, aby wzajemnie się wspierać. Dyskutują wówczas o swoich kłopotach oraz o chorobie, która zabija ich rodziny.

- Babcie wiedzą, że wirusem HIV/AIDS zaraża się przez seks - mówi pani Budaza.  - Jednak istnieje nadal wiele mitów i nieporozumień. Wiele babć, na przykład, nie rozumie, że są dzieci, które są zarażone wirusem HIV. Jak mogły się zarazić, skoro nigdy nie uprawiały seksu? Jesteśmy wówczas od tego, żeby im wyjaśnić, że dziecko może zarazić się wirusem w łonie matki, jeszcze przed narodzeniem.

Dla tych babć to zarówno społeczna, jak i finansowa walka o przeżycie. HIV/AIDS to ciągle piętno  w RPA.

- Kiedy moi sąsiedzi usłyszeli, że moje dzieci zmarły na AIDS, przestali korzystać z tej samej publicznej toalety co ja - opowiada Matzinga. Jednak ona sama czuje, że powoli się to zmienia. - Coraz więcej rodzin dookoła mnie dotyka ten sam problem, ta sama choroba. I coraz więcej babć znajduje się w takiej samej sytuacji jak ja i prosi mnie o pomoc.

Kolejną babcią opiekującą się licznymi wnukami jest 71-letnia Nothemba Mdaka. Jednak jej mały domek jest obecnie spokojny i cichy. Odesłała chwilowo swoje wnuki i prawnuki, ponieważ jedna z jej córek właśnie umiera w sypialni na tyłach domku. Nie chce, żeby dzieci patrzyły, jak cierpi. To już jej trzecia córka, która umiera z powodu tej choroby.

Mdaka wychowała piątkę wnuków i teraz wychowuje kolejną piątkę prawnuków, podczas kiedy jej wnuki szukają pracy. Wychowywanie nastolatków jest dla niej jednak trudne.

- Młodzież w naszym okręgu nadużywa alkoholu, narkotyków  i panuje wśród nich wysoka przestępczość - twierdzi Budaza z GAPA. - Równie wysoka jest liczba ciąż wśród nastolatek.

Jedna z wnuczek Mdaki urodziła pierwsze dziecko w wieku lat 15. Teraz ma lat 20 i trójkę dzieci.

- Mówi, że chce urodzić zdrowe dzieci zanim zarazi się HIV. - wzdycha Mdaka. Na początku babcia nie miała odwagi rozmawiać z wnukami na temat seksu, ale teraz nawet sama rozdaje im prezerwatywy. - Musimy podejść do problemu otwarcie. Inaczej ta śmiertelna choroba nigdy się nie skończy.

 Other Language Versions

SNS logo
  • Website Design