print logo
  • Username:  
    Password:  

Chroń swoje córki. Prasuj ich piersi

 Street News Service 31 May 2019

„Boże, proszę cię, spraw żeby moje piersi zniknęły”. Joyce Forghab zmawiała tę modlitwę każdej nocy w miesiącu, w którym prasowano jej piersi. Ta wstrząsająca praktyka przeprowadzana przez jedną czwartą kameruńskich matek ma odwrócić dojrzewanie płciowe dziewcząt. (2510 Words) - By Eva Fernández Ortiz

Share

SNS_breast_ironing

A woman walks down the streets of Yaounde, capital of Cameroon, where breast ironing is common practice in many family homes. Photo: Eva Fernández Ortiz

SNS_breast_ironing 1

Ze Jeanne, a mother who ironed her daughters’ breasts. Photo: Eva Fernández Ortiz

SNS_breast_ironing 2

Joyceline Forghab, victim of breast ironing. Photo: Eva Fernández Ortiz

SNS_breast_ironing 3

Dr. Sinou Tchana, doctor whose mother tried to iron her daughter’s breasts. Photo: Eva Fernández Ortiz


Joyce miała zaledwie osiem lat, kiedy rozpoczęła się jej gehenna. Jej matka najpierw wybierała płaski kamień, a potem podgrzewała go nad ogniem przez kilka minut aż parzył. "Chroniła swoje dłonie, bo wiedziała jak jest gorący. Potem przyciskała go do moich piersi i mocno masowała"- wspomina obecnie 25-letnia Joyce. "To okropnie bolało… Musiałam uciec z domu. To było straszne".

Joyce nie jest w Kamerunie wyjątkiem. Szacuje się, że jedna dziewczynka na cztery cierpi w dzieciństwie z tego powodu. Prasowanie piersi jest zakorzenionym w tradycji zwyczajem, podczas którego do rosnących piersi przyciska się płaskie rozgrzane przedmioty, po to by powstrzymać i odwrócić ich rozwój. Cały zabieg wykonuje zwykle matka bądź ciotka dziewczynki. Do prasowania używają zwykle drewnianego tłuczka albo kamieni. Stosuje się także łupiny  kokosów, kamienie do mielenia, chochle, łopatki kuchenne i młotki, wszystkie ostrożnie rozgrzane nad żarzącym się węglem.

"Zwyczaj prasowania piersi istnieje odkąd istnieje Kamerun" - mówi Sinou Tchana, kameruńska ginekolożka oraz wiceprezes Kameruńskiego Stowarzyszenia Kobiet Doktorów (Cameroonian Association of Female Doctors). We wczesnych latach dziewięćdziesiątych jej stowarzyszenie wyruszyło w trasę po dziesięciu regionach Kamerunu, aby zbadać rodzaje praktyk, które mogły odbijać się na seksualności kobiet. Powszechność tego zabiegu w kraju przeraziła ich.

"Staraliśmy się tłumaczyć kobietom, że tak nie można, ale według nich to normalne, że kiedy piersi zaczynają się rozwijać, należy je prasować, żeby nie rosły. Nie rozumiały jak niebezpieczne jest to, co robią" - wyjaśnia dr Tchana.

Powszechne zjawisko

Renata, jedno ze stowarzyszeń zrzeszających kobiety w Kamerunie, przedstawiła w 2006 roku raport, z którego wynikało, że zwyczaj prasowania piersi jest najbardziej rozpowszechniony w dwóch regionach kraju: na Wybrzeżu (53%) oraz na północnym zachodzie (31%). Badanie pokazało także, że tradycja ta występuje częściej na chrześcijańsko -animistycznym Południu (30-50%) niż na muzułmańskiej Północy (10%). Mimo że prasowanie piersi jest najszerzej praktykowane  w Kamerunie, to występuje również w Gwinei Bissau, Afryce Zachodniej i Środkowej, obejmując Republikę Czadu, Togo, Benin oraz Gwineę.

Dr Tchana często spotyka w swojej przychodni zarówno ofiary, jak i sprawczynie tego rytuału. Matki często nie zdają sobie sprawy z krzywdy, jaką wyrządzają swoim córkom. Lekarka wspomina pewną kobietę, która przyszła do jej gabinetu błagając o przebaczenie. "Niech mi pani wybaczy, pani doktor. Nie wiedziałam, że to tak boli. Dopiero kiedy sama się oparzyłam, dotarło do mnie jakie cierpienia przechodzi moja córeczka" - płakała. Kobieta oparzyła sobie rękę podczas prasowania piersi swojej córki. Dlatego przyszła do doktora.

"Po wyjęciu kamienia z ognia, uciskają najpierw jedną pierś, potem drugą. W przypadku tej dziewczynki, jedna była już poważnie uszkodzona. Z drugą nie było tak źle. Ale ostatecznie rezultat jest taki, że jedna pierś jest mniejsza od drugiej" - mówi dr Tchana.

Efekty zabiegu są dwojakie. Może on znacznie wpłynąć na rozmiar piersi, powodując, że dziewczynki są zupełnie płaskie. Może również wywołać całkiem odwrotną reakcję: niszcząc tkankę gruczołu sutkowego powoduje, że biust staje się po prostu bezkształtnym workiem tłuszczu, bez śladu mięśni. Dokładnie tak stało się w przypadku Joyce.

"Po prasowaniu moje piersi zupełnie zwiotczały. Nie ma to nic wspólnego z ciążą, bo miałam ten problem jeszcze przed dzieckiem. Nie mogę normalnie żyć bez biustonosza, potrzebuję go cały czas, nawet kiedy śpię, czy karmię" - opowiada.

Dr Tchana wyjaśnia: "Jeżeli rodzina używa odpowiedniej metody, czyli niezbyt gorących kamieni oraz równomiernego uciskania całych piersi, to zazwyczaj udaje się uzyskać efekt małych piersi. W przeciwnym wypadku, przy niewłaściwej technice - bardzo gorących kamieniach i szybkim uciskaniu - konsekwencją jest przerośnięty biust i poparzenia. W obu przypadkach rekonstrukcja jest bardzo trudna i nikogo nie byłoby na nią stać".

"To okropnie bolało… Musiałam uciec z domu. To było straszne".

Poza tym, że bolesne i traumatyczne, prasowanie piersi naraża dziewczynki na wielorakie problemy zdrowotne. Według doniesień medycznych może prowadzić do ropni, swędzenia, niezdolności do karmienia, infekcji, deformacji bądź zaniku piersi, tworzenia się torbieli, uszkodzenia tkanki a nawet raka piersi.

"Leczyłam dziewczynę, która zmarła na raka piersi w wieku 24 lat. Można zachorować na raka piersi w przypadku, gdy prasowanie jest tak intensywne, że niszczy całą tkankę gruczołu sutkowego" - tłumaczy dr Tchana.

Więc po co?

Czemu więc, w obliczu tych wszystkich dowodów, jedna czwarta kameruńskich dziewczynek wciąż musi doświadczać takich tortur? Ze Jeanne, 57-letnia obywatelka Kamerunu i matka ośmiorga dzieci, tłumaczy: "Kiedy dziewczynce zaczyna rosnąć biust, każdy mężczyzna może próbować uprawiać z nią seks. Dlatego, żeby kontynuowała naukę, prasujemy jej piersi".

Mówi to spokojnie siedząc w fotelu, 20 minut od centrum Yaoundé. Jej córka, Clarisse, leży obok niej na kanapie. Ze wyjaśnia, że prasowała piersi wszystkich swoich córek, bo zaczęły rozwijać się zbyt szybko.

"W jej przypadku - Ze wskazuje na Clarisse- piersi zaczęły rosnąć w wieku dziewięciu lat, więc byłam zmuszona je prasować, żeby to powstrzymać. Nie zrobiłam tego, żeby uszkodzić piersi, ale żeby jej pomóc" - nalega.

Kameruńskie kobiety prasowanie piersi uzasadniają wieloma powodami. Poza historycznym zakorzenieniem w kulturze, stosuje się je by powstrzymać kontakty seksualne między dziewczętami i chłopcami. Nie dopuszczając do pojawienia się oznak rodzącej się seksualności, matki zyskują pewność, że ich córki pozostaną nietknięte i czyste, a także, że nie będą postrzegane jako płodne kobiety - czyli potencjalne matki.

Te obawy nie są bezzasadne. Przedwczesne kontakty seksualne mogą prowadzić do niechcianych ciąż, niebezpiecznych aborcji, gwałtów czy chorób przenoszonych drogą płciową. Wypalanie rozwijającego się biustu wydaje się być dla wielu matek lepszym wyjściem niż ryzyko wyżej wymienionych.  To krok podejmowany z miłości i troski o córki - przekonują. Ale czy to działa?

Większość ofiar twierdzi, że zabieg jest niezwykle bolesny. Jednocześnie zapewniają, że to wciąż nie chroni ich od zainteresowania o charakterze seksualnym.

"To wcale nie jest najlepsza metoda antykoncepcji, bo jak widać po mnie, nadal można zajść w ciążę. Urodziłam dziecko zanim wyszłam za mąż, więc w moim przypadku to zupełnie nie pomogło. Według mnie świadomość seksualna przychodzi z wiekiem. Wtedy dwa razy pomyślisz, zanim podejmiesz ryzyko" - mówi Joyce.

Pani Ze widzi to inaczej. Jest przekonana, że prasowanie piersi uratowało ją i jej córki przed niechcianymi ciążami, bo później zaczęły wyglądać kobieco. "Moje córki zaakceptowały prasowanie piersi jako część naszej tradycji. Pojawienie się piersi u dziewczynki jest dla niej niebezpieczne. Również dla jej przyszłości. Gdyby zaszła w ciążę w takim wieku, byłoby jej potem bardzo ciężko".

Choć Ze twierdzi, że jej najmłodsza córka, Clarisse, akceptuje prasowanie piersi, reakcja dziewczynki sugeruje coś zupełnie innego. Zapytana, czy poddałaby swoją córkę podobnemu zabiegowi, gwałtownie odpowiada: "Nie zrobiłabym tego swojemu dziecku".

W Kamerunie tabu okrywające seksualność jest silne i powszechne. Wiele dziewczynek doświadcza zabiegu prasowania piersi nie znając nawet jego powodów. "Kiedy miały dziewięć lat nie wiedziały nic o seksie, więc nic im niczego nie tłumaczyłam. Po dwóch latach, kiedy były już starsze, zaczęły mnie wypytywać: 'Dlaczego mi to robiłaś, kiedy miałam dziewięć lat?'. Wtedy im wytłumaczyłam" - mówi matka Ze.

Joyce z kolei zażądała tłumaczeń od razu po tym, jak po raz pierwszy poczuła żar rozgrzanego kamienia na swoim ciele. "Mama powiedziała mi, że jestem zbyt młoda żeby mieć już piersi i, że nie może na to pozwolić, bo zaczną się obok mnie kręcić mężczyźni. Mówiła też, że inaczej nie urosnę" - wspomina.

Mężczyźni nie mają pojęcia

Joseph Ngondi, 29-letni Kameruńczyk, po raz pierwszy spotkał się z prasowaniem piersi trzy lata temu. Było to w pokoju hotelowym, gdzie spędzał pierwszą noc ze swoją nową dziewczyną. Kiedy zdjęła bluzkę, w miejscu  piersi zobaczył dwie ciemne plamy. Był wstrząśnięty. "Zacząłem się zastanawiać, co mogło jej się stać, przestraszyłem się wyobrażając sobie chorobę, która mogła ją tak dotknąć" - opowiada Joseph. "Moja dziewczyna zobaczyła, że przyglądam się jej piersiom i je zakryła. Wstydziła się".

W końcu zapytał, co stało się z jej piersiami. "Wtedy powiedziała mi, że kiedy miała 11 lat, jej matka sprasowała jej piersi. Bardzo się wahała zanim opowiedziała mi całą historię".

Wielu mężczyzn nie ma pojęcia, co oznacza prasowanie piersi, szczególnie w miastach, gdzie zabieg ten stosuje się raczej jako metodę zapobiegania ciąży niż jako tradycję. Podobnie było z Josephem: "Dopiero wtedy, kiedy byłem z moją dziewczyną, zrozumiałem, co tak naprawdę stoi za tym określeniem. Przedtem słyszałem o tym, ale nikt mi nie tłumaczył, co to oznacza".

"Niech mi pani wybaczy, pani doktor. Nie wiedziałam, że to tak boli. Ale kiedy sama się oparzyłam, dotarło do mnie, jakie cierpienia przechodzi moja córeczka".

Wiele kameruńskich matek, które traktują ten rytuał jako środek zapobiegania ciążom, nie rozmawia o nim z bliskimi. Georgette Taku, sekretarz zarządu stowarzyszenia kobiet Renata, wyjaśnia: "Ukrywają to, bo w rodzinach rzadko rozmawia się na temat edukacji seksualnej. Poza tym, to od kobiety wymaga się, żeby zajmowała się dziećmi i kiedy dziewczyna zachodzi w ciążę, wina spada na matkę". Według Taku, często zdarza się, że kiedy nastolatka zachodzi w ciążę, ojciec zmusza i matkę i córkę do opuszczenia domu.

Na obszarach wiejskich, gdzie z kolei prasowanie piersi  odprawiane jest jako rytuał, który nie ma nic wspólnego z antykoncepcją,  mężczyźni doskonale wiedzą o jego istnieniu. "Nie ma co ukrywać. Według tradycji nie ma w tym nic złego i wszyscy członkowie rodziny powinni być przy nim obecni" - mówi matka Ze.

Potwierdza to ofiara prasowania piersi, Joyce. Dodaje, że na wsi zabiegu dokonują niekiedy mężczyźni. "Każdy mężczyzna o tym wie i jeśli jest wdowcem, to na niego spada ten obowiązek".

"Babcia chce mnie poparzyć!"

"Mamo, mamo… Proszę przyjedź! Babcia chce mnie poparzyć!". Ten rozpaczliwy telefon odebrała dr Tchana od swojej córki Kat w 1997 roku. "Miała wtedy 11 lat i spędzała wakacje w Bangangté, wiosce z której pochodzę. Moja teściowa jest tam znana jako wysoce wykwalifikowana położna i to ona chciała prasować piersi Kat. Nigdy nie zapomnę tego telefonu, moja córka była przerażona. Powiedziałam Kat, żeby się nie bała, że zaraz będę i żeby tylko powiedziała babci, że chce, żebym była przy niej podczas zabiegu".

To był piątek, siódma wieczorem. Dr Tchana wsiadła do samochodu i popędziła do wioski. "Moja teściowa była bardzo zła, że moja córka do mnie zadzwoniła. Powiedziałam jej, żeby tego nie robiła, że jestem lekarzem i, że wiem lepiej co jest dobre dla mojej córki. Powiedziała, że ona jest pielęgniarką i też wiem, co robi. Koniec końców, piersi Kat są całe. Nigdy bym na to nie pozwoliła".

Źródła

Trudno obecnie ustalić, skąd przyszedł zwyczaj prasowania piersi. Chociaż wielu Kameruńczyków twierdzi, że to wiejska tradycja, inne źródła, jak na przykład Niemiecka Agencja ds. Współpracy Technicznej (Gesellschaft für Technische Zusammenarbeit, GTZ) wskazują, że jest ona częściej praktykowana w miastach niż na wsiach.

Republice Kamerunu zajęło trochę ponad wiek, by rozwinąć miasta takie jak Yaoundé, które jest stolicą administracyjną kraju założoną w 1888 roku, czy Douala, stolicę gospodarczą i największe miasto  Republiki. Mogłoby to działać na korzyść hipotezy "wiejskiego pochodzenia". Poza tym, prasowanie piersi jest powszechnie krytykowane w miastach, a to może sprawiać wrażenie, że praktyka ta jest pozornie częstsza w obszarach miejskich.

Niemniej argument za "miejskim pochodzeniem" odgrywa dużą rolę. Skoro odsetek uczących się dziewcząt jest znacznie wyższy w miastach niż na wsiach, bardziej prawdopodobne jest, że matki będą praktykować ten zwyczaj po to, aby ich córki nie przerywały nauki z powodu niechcianej ciąży.

Dr Tchana twierdzi, że prasowanie praktykuje się zarówno w miastach, jak i na wsiach, ale przekonuje, że ryzyko jest większe w miastach. "Prasowanie piersi powoduje tak silny ból, że dziewczęta często decydują się na ucieczkę z domu. Na wsi schroniłyby się u swojej ciotki, wodza wioski, bądź w domu sąsiada, natomiast miasto pełne jest zagrożeń".

W ten sposób, jak na ironię, zabieg może przyczyniać się do większej ilości niechcianych ciąż. Jak wyjaśnia dr Tchana: "Większość z tych dziewcząt, które uciekły z domu, zostaje bez niczego i żyje w domach swoich chłopaków. Jeżeli chłopak zażąda seksu, dziewczyna czuje, że nie może odmówić… Co innego może zrobić?"

Cel: brzuch

Niestety, w Kamerunie prasuje się nie tylko piersi. Prasowanie brzucha, znane także jako masaż poporodowy, to kolejna bolesna praktyka zakorzeniona w tradycji. Według danych Renaty, jest nawet bardziej rozpowszechniona niż prasowanie piersi, a równie bolesna i pozostawiająca  kobiety z głębokimi fizycznymi i psychicznymi bliznami.

Do prasowania brzucha używa się tradycyjnej miotły, którą po namoczeniu we wrzątku smaga się ciało kobiety zaraz po porodzie. Potem, za pomocą ręcznika nasiąkniętego wrząca wodą, masuje się różne części ciała kobiety. W niektórych regionach kobietom każe się kucać nad wiadrem pełnym wrzątku, po to by gorąca para mogła dotrzeć do wnętrza pochwy i macicy. Mimo, że zabieg może spowodować poparzenia, infekcje pochwy, uszkodzenie szyjki macicy czy blizny, kameruńskie kobiety godzą się na niego, ponieważ tradycja głosi, że należy usunąć krew pozostałą po porodzie.

"Nie sposób nie domyślić się, że ktoś w okolicy właśnie wykonuje masaż, bo przeraźliwy krzyk ofiary budzi wszystkich sąsiadów o poranku"- nadmienia przedstawiciel Renaty.

Często zdarza się, że podczas spacerów po dzielnicach Yaoundé można usłyszeć rozdzierający krzyk dobiegający z któregoś z domów. Niepokój o to co tam się dzieje, odczuwany przez każdego cudzoziemca, pozostaje w jaskrawym kontraście z obojętnością prezentowaną przez Kameruńczyków, których życie najzwyczajniej w świecie toczy się dalej, a oni sami nie przejawiają żadnego zainteresowania krzykami.

Znak dojrzałości płciowej

Przykłady bolesnych praktyk wymierzonych przeciwko kobietom można mnożyć. Zaliczają się do nich takie tortury jak: chińskie krępowanie stóp, ciasno sznurowane gorsety łamiące żebra, obrzezanie kobiet czy średniowieczny pas cnoty. Wszystkie te obyczaje łączy jedno: korzystali z nich głównie mężczyźni, bo albo gwarantowały wierność, albo upiększały kobiety podług panujących gustów.

W przypadku prasowania piersi jest inaczej.  Ta praktyka nie ma na celu przynoszenia korzyści mężczyznom. Jako jedna z niewielu wykonywana jest w imieniu źle pojmowanego "dobra" przez kobiety na innych kobietach po to, by oszpecając uchronić je od mężczyzn.

Aby zrozumieć społeczeństwo Kamerunu, należy wziąć pod uwagę specjalny status piersi oraz ich symboliczne znaczenie. "Dziewczynka jest gotowa, żeby wyjść za mąż, jak tylko zaczną rosnąć jej piersi" - wyjaśnia rzeczniczka Renaty, Taku. "Widoczne piersi to znak, że dziewczynka jest gotowa do podjęcia współżycia".

W szkole Joyce przezywana była "Lolą" przez jej wcześnie rozwinięty biust. "Było mi bardzo, bardzo wstyd. Myślałam, że jeśli rodzice prasują moje piersi, to znaczy, że nie powinnam ich jeszcze mieć. Piersi są tabu, są czymś złym. Więc zakrywałam je rękami, żeby nikt ich nie widział. Krępowały mnie".

Piersi Ze wyprasowała jej mama, potem Ze wyprasowała piersi swoich córek, nie ma też najmniejszych wątpliwości, że któregoś dnia zrobi to samo swoim wnuczkom. Nie czuje, że musi się komukolwiek z tego tłumaczyć. "Dla większości z nas, ludu Bantu, to część tradycji, nie potrzebujemy wyjaśnień. Musisz to zaakceptować, takim jakim jest". Takiej właśnie postawy oczekuje się od kameruńskich dziewczynek. Akceptacji i modlitwy do Boga, by sprawił, że piersi znikną, tak jak robiła to Joyce.

Kamerun vs Wielka Brytania

Normy kulturowe i edukacja są kluczowe dla kształtowania zachowań społeczeństwa oraz jego postawy wobec praw kobiet i edukacji seksualnej.

Podczas gdy kameruńska nastolatka, Joyce, czuje wstyd z powodu swoich piersi, w Wielkiej Brytanii zachodzi proces odwrotny. W kwietniu 2010 roku, irlandzka firma odzieżowa Primark została zmuszona do wycofania ze sklepów bikini dla 7-latek z wszytymi w stanik poduszeczkami powiększającymi piersi. Firma spotkała się z dezaprobatą opinii publicznej, a także polityków, m.in. premiera Wielkiej Brytanii, Davida Cameron'a, który określił wyrób jako "haniebny przykład przedwczesnej seksualizacji". Zatem w tym samym czasie, gdy na Zachodzie wywiera się nacisk na dziewczynki, by sztucznie powiększały piersi, w Kamerunie próbuje się uzyskać efekt dokładnie odwrotny.

 Other Language Versions

SNS logo
  • Website Design