print logo

Edukacja dla wszystkich w Ugandzie

 Street News Service 11 May 2019

Dzięki obietnicy prezydenta Yoweriego Museveniego złożonej podczas kampanii wyborczej w 1996 roku, Uganda jako pierwsza jest już bliska osiągnięcia drugiego z Milenijnych Celów Rozwoju: zapewnienia powszechnego dostępu do edukacji na poziomie podstawowym. Cztery lata przewagi nad innymi państwami bez wątpienia pomogły – dowiedział się Joseph Opio. (1064 Words) - By Joseph Opio

Share

SNS(EU)_Uganda's quest to educate all.

  Primary school pupils attend class in a government-aided UPE school in Kasese. Photo Joseph Opio.

Złotouści politycy ugandyjscy  uczynili z  kwiecistych przemów swoisty rodzaj sztuki. Niewielu jest polityków,  którzy obiecywaliby  tak wiele, by zrobić tak niewiele. Gdy w 1996 ugandyjski prezydent Yoweri Museveni w ognistym przemówieniu obiecywał darmową edukację dla wszystkich, wielu odebrało to jako desperackie próby przypochlebienia się wyborcom przez wytrawnego polityka.

"O, ludzie małej wiary" - westchnęli w odpowiedzi jego poplecznicy. Mieli rację. 14 lat minęło a Museveni dotrzymuje słowa.

Dążąc do reelekcji w następnych wyborach w 2011 roku, prezydent Yoweri Museveni rozpoczął swoją kampanię wyborczą już w tym roku. Podczas spotkań i rozmów ze swoimi potencjalnymi wyborcami Museveni  zapewne często wraca myślami do swojej pierwszej kampanii i zastanawia się, czy znów uda mu się podobny przebłysk geniuszu, który wywrze tak silne wrażenie na wyborcach jak wtedy, 14 lat temu.

Gdy w 1996 Uganda przygotowywała się do pierwszych od dziesięcioleci wyborów narodowych,  Museveni zadziwił wyborców śmiałą obietnicą: wybierzcie mnie, a czworo dzieci na jedno gospodarstwo domowe będzie miało dostęp do darmowej edukacji.

Politycy ugandyjscy mają tendencję do składania szokujących obietnic przedwyborczych. Jednak, jak stwierdzili eksperci polityczni, nawet jak na ówczesne standardy swoją obietnicą Museveni sięgnął granic absurdu.

Miał jednak tyle szczęścia, że wyborcy zaufali mu i objął urząd, a tym samym otrzymał szansę na zrealizowanie obietnic.

Beatrice Adengo i Jeramiah Kasibante urodzili się dwa lata po wyborach wygranych przygniatającą przewagą przez Museveniego. Oboje są wdzięczni, że 74,3% z 6 193 816 głosów oddanych 9 maja 1996 roku dało Museveniemu możliwość spełnienia obietnicy przedwyborczej - zapewnienia Powszechnej Edukacji Podstawowej (UPE, Universal Primary Education).

Adengo i Kasibante, uczniowie piątej klasy szkoły podstawowej w Kansanga, są jednymi z ponad 8,5 mln beneficjentów przedwyborczej obietnicy Museveniego.

Niewiele jednak brakowało, a finansowana z budżetu państwa edukacja UPE, byłaby poza zasięgiem tych dwojga sierot, których rodzice zmarli na przełomie wieków.

Początkowo, zamiarem Museveniego było, by z projektu UPE mogło korzystać tylko czworo dzieci na jedno gospodarstwo domowe. Jednak większość obywateli błędnie zinterpretowała jego obietnicę jako niezakładającą żadnych limitów.  Odzew był tak entuzjastyczny, że szkoły zaczęły odsyłać z kwitkiem rodziny, które przekroczyły ustanowiony przydział.

Zdesperowani rodzice więcej niż czwórki dzieci zaczęli przepisywać je krewnym a jednocześnie słali prośby do osób wdrażających projekt, by ignorowały obostrzenia.

Pod naporem próśb rząd bardzo szybko zrewidował ustawę, pozbył się limitów i rozciągnął przedwyborczą obietnicę na wszystkie dzieci.

Wywołało to natychmiastowy skok w zapisach.

Według statystyk Ministerstwa Edukacji od rozpoczęcia projektu UPE w ciągu roku liczba zapisów do szkół wzrosła o 73% - od 3 068 625 w 1996 do 5 303 564 uczniów. Liczba ta wzrastała systematycznie i w 2003 roku osiągnęła  7 663 314 osób, co oznacza wzrost o 149%. Podobne badanie przeprowadzone przez Narodową Ocenę Postępu w Edukacji (National Assessment of Education in Progress) pokazało, że 90% dzieci w wieku szkolnym uczęszcza do szkoły, co oznacza wzrost o 30% w porównaniu do 1996 roku.

Nadmiar dzieci, nadmiar zasobów

Pomimo swego młodego wieku Adengo i Kasibante doceniają korzyści płynące z UPE. Nie wszyscy jednak byli tak entuzjastycznie nastawieni do projektu, szczególnie w jego fazie początkowej.

Polityczni oponenci prezydenta Museveniego nie byli w stanie ocenić projektu pod względem merytorycznym.  Podkreślali braki, wyolbrzymiali niepowodzenia.

I mimo, że większość krytyki była uzasadniona, nie była ona konstruktywna.

Rząd toczył nieustanną walkę z rywalami politycznymi zainteresowanymi jedynie krytyką i umniejszaniem zasług programu, który zaczynał się jako przedwyborcza obietnica.

"Naturalnie, na początku wdrażania projektu  musieliśmy zmierzyć się z wieloma problemami" -przyznaje Namirembe Bitamazire, minister edukacji. "Pojawiło się mnóstwo krytyków, którzy nie dali nam czasu na naukę. Zamiast pokazywać jak moglibyśmy usprawnić wdrażanie projektu, wytykali, że pomysł jest nietrafiony i że poniesie klęskę. Odradzali ludziom zapisywanie dzieci do szkół."

Ten stan rzeczy popchnął rząd do gorączkowego łatania dziur w projekcie, po to aby wytrącić przeciwnikom broń z ręki.

"Krytycy UPE twierdzili, że poświęcamy jakość na rzecz ilości" -dodaje Bitamazire. "Wskazywali na duży odsetek uczniów, którzy rzucili szkołę i przypadki dzieci uczących się w prowizorycznych warunkach. Jednak byliśmy pewni, że z czasem uda nam się naprawić te wszystkie niedociągnięcia."

"Jakość nauczania mierzona takimi wskaźnikami jak stosunek ilości uczniów do nauczycieli, uczniów do klas, czy uczniów do podręczników poprawił się od początków UPE. Poza tym, UPE zajął się także problemem dyskryminacji ze względu na płeć. Stosunek liczby chłopców do liczby dziewcząt zapisujących się do szkół wynosi od 50,6% do 49,4%. Infrastruktura i możliwości, które zapewniamy popchną edukację w tym kraju daleko naprzód."

Optymizm Bitamazire spowodowany jest statystykami. Ministerstwo Edukacji zwiększyło liczbę placówek  z 8 531 w 1996 roku do 13 353 w 2003, aby rozwiązać problem przeludnionych klas i dostępu do szkół. Od 2003 roku Uganda może się pochwalić ponad 15 tys. szkół, z czego 10 400 należy do państwa.

Podwoiła się także liczba nauczycieli szkół podstawowych - z  81 564 w 1996 do 145 587 w 2003 roku. Jest to wzrost o 78% , który zmniejszył stosunek liczby nauczycieli do uczniów z 1:150 do średnio 1:68.

"Oczywiście ideałem jest osiągnięcie stosunku 1:40 i do tego będziemy dążyć," mówi Bitamazire. "Ale niewiele jest klas z ilością uczniów większą niż 80."

Kiedy w 2000 roku ONZ włączyło powszechne nauczanie dla wszystkich do listy ośmiu Milenijnych Celów Rozwoju, Uganda miała za sobą czteroletnie doświadczenie w tym polu i widoczne już korzyści.

W czasie gdy inne państwa z trudem starają się osiągnąć ten cel, Uganda zdaje się być gotowa do odebrania złotego medalu na długo przed ostatecznym terminem wyznaczonym na 2015 rok.

Aby wesprzeć kraje w realizacji tego celu, ONZ namawia, aby do 2015 roku przeznaczać na edukację co najmniej 20% z budżetu.  Jest to kolejna wytyczna, którą Uganda już spełniła zwiększając środki na edukację z 7% w 1990 roku do 24,7% w 1998.

W budżecie na lata 2009/2010 fundusze przeznaczone na sektor edukacji wzrosły z ponad 800 mld szylingów ugandyjskich (355 mln USD) do  1 bln (444 mln USD), z czego połowa trafia do systemu UPE.

Dla Adengo i Kasibante te ogromne liczby  niewiele znaczą. Są szczęśliwi, że umożliwiono im dostęp do edukacji, mimo że są sierotami.

Bo przede wszystkim, jak z dumą mówi Adengo, dzięki istnieniu UPE jej marzenie by zostać prawnikiem jest wciąż  możliwe do spełnienia.

 Other Language Versions

SNS logo
  • Website Design